Suzanne Vega zagrała na Wyspie Słodowej we Wrocławiu. Ponad dwadzieścia lat temu słuchałem jej piosenek "Luka" i "Tom's Diner". Inne nie wzbudziły mojejgo zainteresowania. Podobnie było na koncercie. Przysłuchiwałem się obojętnie piosenkom, czekając na moje ulubione. Jednak publiczność była odmiennego zdania i na kolejne tytuły reagowała bardzo burzliwie. Widać było, że koncert się podoba. Z pewnym zaskoczeniem zauważyłem, że czas nie stoi w miejscu. Suzanne Vega znałem z teledysków sprzed ponad 20 lat, a teraz ujrzałem zupełnie inną kobietę. Dobrze, że głos jej pozostał i budził wspomnienia z przed 20 lat. Mgliste i bardzo odległe ale wciąż istniejące i powracające w sprzyjających warunkach wraz z całym bukietem emocji :))).
Tak jak z Leonardem Cohen'em, artystom lat przybywa i trzeba się spieszyć bo nie wiadomo, który ich koncert będzie ostatnim. Cieszę się, że mogłem artystkę ujrzeć na żywo, zwłaszcza, że gdy wsłuchiwałem się w młodości w jej głos to nawet nie marzyłem o tym, że będę kiedykolwiek na jej koncercie. Swiat za "żelazną kurtyną" był niedostępny :) - takie to były czasy. Na szczęście już nie wrócą :).
Całkiem sporo ludzi przyszło obejrzeć i posłuchać artyskę, zwłaszcza młodych. Jak widać Suzanne Vega swoimi piosenkami bawi kolejne pokolenie, niekoniecznie "językowych matołków" ;).
Cały koncert był bardzo udany, artystka zagrała na emocjach tych starszych i na entuzjazmie tych młodszych, a publiczność śpiewała razem znią :).
Zdjęcia można również przesuwać klawiszami strzałek prawo, lewo na klawiaturze.
Podobne tematy
- Uwodzenie bez słów - New Tango Bridge - Festiwal Gitara 2011, zdjęcia z koncertu
- Paco De Lucia - mistrz flamenco - Festiwal Gitara 2011 zdjęcia z koncertu
- De Phazz, Wrocław 2010 - zdjęcia z koncertu
- Cztery pory roku - Vivaldi i Noce kościołów 2010 - zdjęcia z koncertu
- Dziadek Jarre - już nie takie emocje - zdjęcia z koncertu we Wrocławiu


