Jesień ma wiele wspólnego z ludzkim życiem. Coś się kończy, coś umiera, coś zostaje zapomniane.
Umiera życie i umierają wspomnienia. Zimny podmuch wiatru i opadające sennie jak liście pragnienia
życia, nastrajają melancholijnie do zapadającego wcześnie zmierzchu. Jest to ostatni "dzwonek" aby pozałatwiać niedokończone sprawy, przed lodowatym oddechem zimy.
Nie możemy jednak zagubić się w tych codziennych sprawach i zapomnieć o cudownym aspekcie tej pory roku.
Jesień jest piękna jak odchodzące wspomnienia. Krzyczy do nas zgiełkiem barw i wspaniałych płomiennych kolorów.
Czerwienią dojrzałej jarzębiny, złotem i purpurą odsłaniających swą nagość drzew, żółcią zanikających pośród błota liści, poprzetykaną zieloną jeszcze trawą i czernią czystej, świeżej ziemi.
Zapadając sie w tej kakofonii barw i okrywając się szczelnie płaszczem, należy pamiętać, że ta wszechobecna płomienna pożoga jest tymczasowa. Nie należy poddawać się smutkowi i zwątpieniu. Trzeba wysoko unieść głowę i stawić czoło lodowatej zamieci, bo po zimie przyjdzie wiosna i życie narodzi się na nowo. Powstanie z gwałtownością płonącego słońca, grzmotów burzy i zaciętości ulewy. Wzrośnie w górę radując serce i oczy. Wraz z tym budzącym się życiem, wyruszymy po nowe wspomnienia, wypierając z pamięci te nieumarłe, a żal i smutek zniknie wraz z topniejącym śniegiem.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Copyright Grzegorz Stępień *Jesień 2008* C 2008